W świecie CrossFit niewiele treningów budzi tyle emocji i respektu co "Fran". To nie tylko zestaw ćwiczeń, ale prawdziwy test charakteru, siły i wytrzymałości, który pozwala ocenić swoje postępy. Poznajmy specyfikę tego ikonicznego WOD-a i dowiedzmy się, dlaczego jest tak ważny dla każdego entuzjasty tej dyscypliny.
Fran w CrossFit intensywny test siły i wytrzymałości w schemacie 21-15-9
- "Fran" to jeden z najbardziej ikonicznych treningów benchmarkowych w CrossFit, służący do oceny postępów w sile i wydolności.
- Trening polega na wykonaniu 21-15-9 powtórzeń dwóch ćwiczeń: thrusterów i podciągnięć na drążku (pull-ups), "na czas".
- Standardowe obciążenia (RX) to 43 kg (mężczyźni) i 29 kg (kobiety) dla thrusterów.
- Kluczem do sukcesu jest opanowanie techniki thrusterów i podciągnięć (często kipping pull-ups) oraz odpowiednia strategia dzielenia serii.
- Trening jest w pełni skalowalny, co pozwala dostosować go do każdego poziomu zaawansowania, od początkujących po elitę.
- Czasy ukończenia wahają się od ponad 10 minut dla początkujących do poniżej 3 minut dla elity, stanowiąc miarę formy.
Fran: legenda CrossFit i wyzwanie dla każdego
"Fran" to bez wątpienia jeden z najbardziej ikonicznych i fundamentalnych treningów benchmarkowych w CrossFit, często zaliczany do słynnych "The Girls". Jego celem jest przetestowanie Twojej siły, wytrzymałości i wydolności metabolicznej w krótkim, ale niezwykle intensywnym wysiłku. To właśnie ta kombinacja sprawia, że budzi on tak ogromny respekt w społeczności CrossFit jest to wyzwanie, które zmusza Cię do przekraczania własnych granic i poznania swoich prawdziwych możliwości.
Historia "Fran" jest równie fascynująca jak sam trening. Nazwa, podobnie jak innych "dziewczyn" w CrossFit, została nadana przez założyciela Grega Glassmana, który porównał te wyczerpujące treningi do huraganów pozostawiają po sobie uczucie spustoszenia, ale też dają poczucie ogromnego osiągnięcia. "Fran" powstał w latach 70., a po raz pierwszy został opublikowany na stronie CrossFit.com w 2003 roku, szybko zdobywając status legendy.
Rola "Fran" jako treningu benchmarkowego jest nieoceniona. Uważam, że to jeden z najlepszych sposobów, aby obiektywnie ocenić swoje postępy w sprawności fizycznej. Regularne powtarzanie tego WOD-a, na przykład co kilka miesięcy, pozwala sportowcom obserwować, jak poprawia się ich siła, wytrzymałość, a co najważniejsze technika. To namacalny dowód na to, że ciężka praca przynosi efekty.
Anatomia treningu Fran: poznaj jego strukturę
Trening "Fran" wykonuje się "na czas" (For Time), co oznacza, że Twoim celem jest ukończenie go w jak najkrótszym czasie. Składa się z trzech rund malejących powtórzeń dwóch ćwiczeń. Schemat powtórzeń to 21-15-9. Oznacza to, że najpierw wykonujesz 21 thrusterów i 21 podciągnięć, następnie 15 thrusterów i 15 podciągnięć, a na końcu 9 thrusterów i 9 podciągnięć. Łącznie do wykonania masz 45 powtórzeń każdego ćwiczenia to naprawdę sporo w tak krótkim czasie!
- Thruster: To złożone ćwiczenie, które łączy przysiad przedni (front squat) z dynamicznym wyciśnięciem sztangi nad głowę (push press) w jednym, płynnym ruchu. Wymaga ono skoordynowania całego ciała i jest prawdziwym testem siły nóg, tułowia i ramion.
- Podciąganie na drążku (Pull-up): W wersji RX, czyli standardowej, najczęściej stosuje się techniki z wykorzystaniem pracy bioder kipping pull-up lub butterfly pull-up. Pozwalają one na znacznie szybsze wykonywanie powtórzeń i oszczędzanie energii, co jest kluczowe w tak intensywnym WOD-zie.
Oficjalne obciążenia (RX) dla thrusterów w treningu "Fran" to 95 funtów (około 43 kg) dla mężczyzn i 65 funtów (około 29 kg) dla kobiet. Pamiętaj, że to są wagi dla zaawansowanych sportowców, a dla wielu osób skalowanie obciążenia będzie konieczne i w pełni akceptowalne.

Thruster: klucz do sukcesu we Fran i technika wykonania
Thruster to ćwiczenie, które potrafi zmęczyć jak mało które, ale jego opanowanie jest kluczowe dla dobrego wyniku we "Fran". Oto jak prawidłowo je wykonać:
- Pozycja startowa: Sztanga spoczywa na barkach, jak do przysiadu przedniego. Łokcie są uniesione, a chwyt jest nieco szerszy niż szerokość barków. Stopy ustawione na szerokość barków, palce lekko na zewnątrz.
- Przysiad: Opuść biodra w dół, wykonując pełny przysiad przedni. Biodra muszą zejść poniżej linii kolan. Utrzymuj prosty kręgosłup i napięty brzuch.
- Dynamiczne wybicie: Z dna przysiadu, dynamicznie wybij się w górę, wykorzystując siłę nóg i bioder. To jest kluczowy moment ruch powinien być płynny i eksplozywny.
- Wyciśnięcie sztangi: Gdy biodra i nogi osiągną pełne wyprostowanie, płynnie przejdź do wyciśnięcia sztangi nad głowę. Ramiona powinny być w pełni wyprostowane, a sztanga znajdować się bezpośrednio nad głową, tworząc linię z uszami, biodrami i piętami.
- Powrót: Kontrolowanie opuść sztangę z powrotem na barki, jednocześnie schodząc do kolejnego przysiadu. To pozwala na zachowanie płynności ruchu i oszczędność energii.
Podczas wykonywania thrusterów łatwo o błędy, które mogą kosztować Cię cenne sekundy i energię. Oto najczęstsze z nich:
- Zatrzymywanie się na górze po przysiadzie: To przerywa płynność ruchu i zmusza Cię do ponownego generowania siły. Staraj się połączyć przysiad z wyciśnięciem w jeden, nieprzerwany ruch.
- Zbyt płytki przysiad: Niewystarczające zejście bioder poniżej linii kolan (niepełny zakres ruchu) to częsty błąd. Pamiętaj, że pełny przysiad pozwala na efektywniejsze wykorzystanie mocy nóg.
- Używanie głównie siły ramion: Thruster to ćwiczenie na całe ciało, a główna moc powinna pochodzić z bioder i nóg. Ramiona jedynie "kończą" ruch. Jeśli czujesz, że to głównie Twoje ramiona pracują, skup się na mocniejszym wybiciu biodrami.
- Brak kontroli nad sztangą: Pozwalanie sztandze na "spadanie" na barki zamiast kontrolowanego powrotu. To marnuje energię i zwiększa ryzyko kontuzji.
Synchronizacja oddechu z ruchem jest niezwykle ważna podczas wykonywania thrusterów. Ja sam zawsze staram się wziąć głęboki wdech podczas schodzenia do przysiadu i wydmuchać powietrze dynamicznie podczas wybijania sztangi nad głowę. To pomaga w utrzymaniu stabilności tułowia, dostarcza tlenu do mięśni i pozwala na utrzymanie wydolności, unikając szybkiego zmęczenia.
Przeczytaj również: CrossFit dla początkujących: Jak zacząć bezpiecznie i efektywnie?
Podciąganie na drążku: opanuj technikę do Fran
W CrossFit rozróżniamy kilka rodzajów podciągnięć. Podciąganie siłowe (strict pull-up) to klasyczna, kontrolowana wersja, gdzie ruch odbywa się głównie dzięki sile mięśni pleców i ramion, bez użycia pędu ciała. Jest to świetne ćwiczenie na budowanie siły, ale w treningach na czas, takich jak "Fran", rzadko jest wybierane jako podstawowa technika.
W wersji RX "Fran" preferowane są techniki podciągania z wykorzystaniem pracy bioder, czyli kipping pull-up lub butterfly pull-up. Różnica polega na tym, że wykorzystujesz pęd generowany przez ruch bioder i nóg, aby "pomóc" sobie w uniesieniu ciała. Dzięki temu możesz wykonywać powtórzenia znacznie szybciej i oszczędzać energię, co jest kluczowe, gdy masz do zrobienia 45 podciągnięć w jak najkrótszym czasie.
Podstawy techniki "Kipping Pull-up" koncentrują się na wykorzystaniu mocy bioder do generowania momentum. Zaczynasz od zwisu na drążku, a następnie wykonujesz dynamiczny ruch biodrami do przodu i do tyłu, jakbyś huśtał się na drążku. W momencie, gdy biodra idą do przodu, generujesz siłę, która pomaga Ci unieść klatkę piersiową do drążka. Ważne jest, aby ruch był płynny i kontrolowany, a nie chaotyczny.
Jeśli nie jesteś w stanie wykonać pełnych powtórzeń podciągnięć, nie martw się! "Fran" jest treningiem dla każdego, a skalowanie to podstawa. Oto skuteczne metody skalowania podciągnięć na drążku:
- Gumy oporowe (power bands): To najpopularniejsza metoda. Guma umieszczona pod stopami lub kolanami pomaga w uniesieniu ciała, zmniejszając obciążenie. Wybierz gumę o odpowiednim oporze, która pozwoli Ci wykonać pełne serie.
- Podciągnięcia australijskie (inverted rows): Wykonujesz je pod kątem, leżąc pod sztangą lub drążkiem. Im bardziej pozioma pozycja, tym trudniejsze ćwiczenie. To świetny sposób na budowanie siły pleców.
- Podciągnięcia z naskokiem (jumping pull-ups): Stajesz na podwyższeniu pod drążkiem, tak abyś mógł lekko wyskoczyć i pomóc sobie w uniesieniu ciała. Skup się na kontrolowanym opuszczaniu.
- Ring rows: Podobnie jak podciągnięcia australijskie, ale wykonujesz je na kółkach gimnastycznych. Kółka dodają element niestabilności, co wzmacnia mięśnie stabilizujące.
Twój pierwszy Fran: strategia, skalowanie i przygotowanie
Strategia rozkładania sił podczas "Fran" jest absolutnie kluczowa. Wiem z doświadczenia, że próba zrobienia 21 powtórzeń thrusterów i podciągnięć w jednej serii na początku to przepis na szybkie "wypalenie" mięśni i znaczne spowolnienie. Dlatego tak ważne jest dzielenie większych serii, szczególnie tych na 21 i 15 powtórzeń, na mniejsze sety. Przykładowo, zamiast 21 powtórzeń, możesz zrobić 3x7 lub 11+10. To pozwala na krótkie, kontrolowane przerwy, które pomagają utrzymać tempo i uniknąć "ściany". Pamiętaj również o minimalizowaniu przerw między ćwiczeniami każda sekunda się liczy!
Dla osób początkujących skalowanie treningu "Fran" jest nie tylko opcją, ale koniecznością, aby czerpać z niego korzyści i uniknąć kontuzji. Oto szczegółowe metody skalowania:
-
Thrusters:
- Zmniejszenie obciążenia sztangi: Zacznij od pustego gryfu (20 kg dla mężczyzn, 15 kg dla kobiet) lub nawet lżejszego gryfu technicznego.
- Hantle/Kettlebells: Zamiast sztangi, możesz użyć dwóch hantli lub kettlebells. To pozwala na jeszcze większe dostosowanie obciążenia do Twoich możliwości.
-
Podciągnięcia (Pull-ups):
- Gumy oporowe (power bands): Jak już wspomniałem, to świetny sposób na zmniejszenie obciążenia.
- Podciągnięcia australijskie (inverted rows): Wykonuj je na sztandze w racku lub na TRX-ie.
- Podciągnięcia z naskokiem (jumping pull-ups): Użyj skrzyni lub innej stabilnej platformy, aby pomóc sobie w starcie.
- Ring rows: Ćwiczenie na kółkach gimnastycznych, które angażuje podobne partie mięśni.
- Zmniejszenie liczby powtórzeń: Jeśli standardowy schemat 21-15-9 jest zbyt wymagający, możesz zacząć od schematu 15-12-9 lub nawet 9-7-5. To pozwoli Ci skupić się na technice i intensywności, a nie na walce o każde powtórzenie.
Niezależnie od Twojego poziomu zaawansowania, odpowiednie przygotowanie do treningu "Fran" jest absolutnie kluczowe. Zawsze zaczynaj od solidnej rozgrzewki, która obejmuje zarówno ogólne rozgrzanie ciała, jak i specyficzną mobilizację stawów, które będą najbardziej obciążone bioder, kolan, barków i kręgosłupa. Kilka minut na rozciąganie dynamiczne i aktywację mięśni pomoże zapobiec kontuzjom i przygotuje Twoje ciało na intensywny wysiłek, który niewątpliwie Cię czeka.

Interpretacja wyników Fran: co Twój czas mówi o formie?
Dla początkujących ukończenie "Fran" w czasie 7-10 minut to zazwyczaj świetny wynik, zwłaszcza jeśli jest to wersja skalowana. Pamiętam swój pierwszy raz i to uczucie dumy, gdy udało mi się go skończyć, niezależnie od czasu. Taki wynik to powód do świętowania i dowód na to, że idziesz w dobrym kierunku. To jest Twój osobisty benchmark, od którego możesz zacząć mierzyć swoje postępy.
Sportowcy na poziomie średniozaawansowanym, którzy regularnie trenują CrossFit, zazwyczaj celują w czasy rzędu 5-7 minut. To już wymaga solidnej techniki, dobrej strategii dzielenia serii i sporej wytrzymałości. Czasy w przedziale 3-5 minut to domena osób zaawansowanych, które mają już za sobą wiele "Franów" i potrafią utrzymać wysoką intensywność przez cały trening. To są cele, do których dążymy w miarę naszych postępów.
Elita CrossFit to zupełnie inna liga. Ci sportowcy potrafią ukończyć "Fran" w czasie poniżej 3 minut, a najlepsi na świecie często schodzą nawet poniżej 2 minut. To są wyniki, które świadczą o niezwykłej sile, wytrzymałości i perfekcyjnej technice. Oglądanie ich w akcji to prawdziwa inspiracja i dowód na to, jak daleko można zajść w tej dyscyplinie.
